Szkoda tylko, że ja nie potrafię skończyć. I tak naprawdę… nawet te 60 tabletek niczego nie zmieni. W każdej sekundzie byłam, jestem i będę sama.
Nie ważne, co zrobię, prawda? Bo to mnie nie da się zmienić… więc historia zawsze skończy się tak samo.
Proszę, chcę zamknąć oczy – dokładnie te same, z których ciągle płyną te nieznośne, słone kropelki – i nigdy więcej ich już nie otwierać.
Niech ktoś zabierze mi serce i pozwoli przestać oddychać. Tylko kilka minut – to powinno wystarczyć.
Może te 60 tabletek wystarczy…
Ale nigdy nie będę miała dość odwagi. A szkoda – świat byłby lepszy.
Chociaż… czy ktokolwiek by to zauważył? Chyba przeceniłam swoją ważność.
Ż-A-Ł-O-S-N-A – jak zawsze.
AMEN.
PS. Boże, dziękuję za wyrozumiałego przełożonego i za tych ludzi.
Ale i tak jestem sama w tym tłumie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz